Tym razem zdecydowaliśmy się przeanalizować typy z ligi NBA. Codziennie w sezonie regularnym mamy do obstawienia co najmniej kilka spotkań. My prześledziliśmy, co dzieje się w weekend i znaleźliśmy mecze, które mogą zainteresować fanów obstawiania. Sprawdź nasze typy na NBA!
Indiana Pacers – Brooklyn Nets (sobota, 22:00)
Jest to jedyny mecz, który będziemy mogli śledzić o europejskiej porze w sobotę. Indiana i Brooklyn rywalizują w tej samej konferencji. Ich nastroje są jednak zgoła inne. Pacers legitymują się bilansem 39-29. Nets zaś jest 3 od końca i wygrał tylko 23 z 69 starć. Omawiany mecz będzie rewanżem za mecz w piątek. W NBA nie jest to rzadki przypadek, gdy dwie ekipy mierzą się ze sobą dzień po dniu.
W Pacers zabraknie prawdopodobnie największej gwiazdy, czyli Tyrese’a Haliburtona. Naszym typem jest postawienie na wygraną gospodarzy w pierwszej połowie. To zwiększy kurs, a bardzo możliwe, że Indiana będzie chciała dać pod koniec meczu odpocząć liderom. Dodatkowo zespół ten walczy o każde zwycięstwo, by nie spać poniżej 4 pozycji w Konferencji Wschodniej. To zapewni im większą liczbę meczów u siebie w co najmniej jednej rundzie play-off.
Los Angeles Lakers – Chicago Bulls (niedziela, 03:30)
W nocy z soboty na niedzielę będziemy mogli obejrzeć historyczny hit. Dziś Chicago Bulls choć dalej popularne w Polsce nie znaczy już tak wiele jak kiedyś. LAL znajduje się w dobrej formie. Po serii 4 porażek znowu wrócili oni na ścieżkę zwycięstwa. Decydujący okazuje się Luka Doncic, czyli bohater jednego z najgłośniejszych transferów w historii NBA. Nie zagra natomiast doświadczony Lebron James, co będzie dużą stratą.
To doskonała okazja do typowania na wyczyny Doncicia. Linijka powyżej 32,5 to zazwyczaj kursy w okolicach 2.00. Połączenie tego z postawieniem na wygraną Lakers w łączonych rynkach pozwoli na podbicie kursu.
Detroit Pistons – New Orleans Pelicans (niedziela, 20:00)
Przechodzimy do niedzielnych meczów, które odbywają się nie w nocy, a wieczorem. Tłoki podejmują u siebie Pelikany i wydaje się, że obie drużyny będą mogły wystawić najmocniejsze składy. Detroit po latach posuchy powinni wywalczyć play-offy i obecnie walczą o jak najwyższą pozycję. Możliwe, że uda im się dogonić nawet 4 pozycję (obecnie są na 6. lokacie).
Pelicans to zaś jedna z najsłabszych drużyn tego sezonu. Obecnie walczą oni o… najlepsze miejsce w tegorocznym drafcie. Zatem kolejne porażki są wręcz im na rękę, biorąc pod uwagę przyszłość organizacji. Dzięki temu warto rozważyć postawienie na Detroit z handicapem sięgającym około -7,5.
Utah Jazz – Cleveland Cavaliers (niedziela, 20:30)
Lider Konferencji Wschodniej jedzie do Utah, gdzie będzie zdecydowanym faworytem. Możliwe, że gracze gości będą chcieli odbić się od kilku ostatnich porażek. Dodatkowo to świetna okazja, by zwiększyć przewagę nad drugim Bostonem. Jazzmani okupują ostatnią pozycję w Konferencji Zachodniej. Odnieśli tylko 16 wygranych w 70 meczach. Każda wygrana, nawet przed własną publicznością jest wręcz zaskoczeniem.
Ponownie proponujemy handicap sięgający około -7,5 przy Cleveland i ich wygraną. Kolejną opcją może być wygrana w 1. i 2. kwarcie oraz połowie meczu. Dzięki temu kurs się zwiększy, bo nie warto sięgać po klasyczną 2 jako typ na wynik.
Toronto Raptors – San Antonio Spurs (niedziela, 23:00)
Pora na mecz z udziałem Jeremy’ego Sochana. Jego Spurs jadą do Kanady na mecz z Raptors. Gospodarze dalej starają się walczyć o 10 miejsce na wschodzie. To jednak może być dla nich zbyt trudna walka, bo oddalają się od Chicago. San Antonio zaś po tym, jak wydawało się, że mogą powalczyć o play-in odpuścili po długotrwałej kontuzji Wembanyamy.
Typujemy liczbę punktów sięgającą powyżej 224,5. Jest to możliwe przez słabe defensywy obu ekip. Brak Wemby’ego sprawia, że w Ostrogach brakuje typowego jakościowego centra.
Gdzie oglądać NBA?
W Polsce prawa do NBA posiada Canal+. Z powyższych spotkań będziemy mogli u nich zobaczyć Los Angeles Lakers – Chicago Bulls i Utah Jazz – Cleveland Cavaliers. Oba spotkania będzie dostępne na Canal+ Sport. Dodatkowo mecze można śledzić za pomocą transmisji w STS. Żeby móc uruchomić player trzeba uprzednio posiadać dodatni stan konta i mieć aktywny kupon na dowolne zdarzenia (nie musi to być NBA). Fani NBA mogą również oglądać każdy mecz za pomocą usługi NBA League Pass.